Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2013

instagram mix :)










halo ziomeczki.! łapcie konkursiwo.!


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

miał być post o minionym wieczorze panieńskim, ale będzie outfit'owy. 
ISO na tych zdjęciach przerasta chyba wszystkie poprzednie, ale jak na telefon i tak spoko :)










kurtka - h&m
koszulka - sh
spodenki - sh
plecak - prada (sh)
buty - dr. martens
kapelusz - sh

wtorek, 24 kwietnia 2012

w końcu mam chwilę, by napisać coś konkretnego i poświęcić temu więcej czasu. tak więc wszystko poszło po mojej myśli, mimo, że cały tydzień był mega zwariowany i na gigantycznych obrotach.
jak już pewnie czytaliście i zdążyliście zauważyć, dostałam kota, nazywa się on fred ferdynand i jest najukochańszym zwierzaczkiem na ziemi. dodatkowo sprawa z moim wzrokiem się wyjaśniła, genialny koncert w sobotę (LETTERS FROM SILENCE) i zaliczona szkoła.! :)
mimo, iż świadectwo czwartej klasy otrzymam do ręki dopiero w piątek, to już jestem oficjalną absolwentką technikum poligraficzno - administracyjnego.
Wracając teraz do koncertu, (o którym chciałam najbardziej powiedzieć) był to chyba najlepszy koncert w moim życiu.!
nie był on na dużą, czy też gigantyczną skalę, ale miał w sobie to, czego brakuje tym większym - 'swojską' atmosferę, wzajemną bliskość z artystami i świadomość, że wzajemnie jesteśmy tu dla siebie, bo kochamy tę muzykę.
żeby przybliżyć wam trochę jego wizji, opowiem, jak to wyglądało.
w momencie, gdy wszedł zespół, nie było jakiegoś zamętu, był spokój i otaczająca to wszystko 'harmonia'. nagle wszyscy usiedli na ziemi, było to porównywalne, do garażowego koncertu kumpli, czy posiadówy przy ognisku, jak również z drugiej strony powrotu do dzieciństwa i słuchania w kółeczku interesujących i intrygujących opowiadań. scena w minodze (dla tych, którzy nie wiedzą), nie jest za wysoka, bo sięga ona przed kolano i być może również to stworzyło taką bliskość z artystami... dodatkowym atutem jest to, że chłopaków jest tylko dwóch i 'połączeni' razem wraz z kilkoma gitarami tworzą nieziemskie rzeczy. z jednej strony prostota, ale z drugiej jej przeciwieństwo. kontakt wzrokowy (głównie wokalisty) z każdym ze słuchaczy, tym bardziej
podkreślał cały klimat i wyjątkowość koncertu.
nie da się opisać dokładnie wszystkich wrażeń, ale mam nadzieję, że po tym poście pójdziecie sami na koncert i przekonacie się na własnej skórze, jak bardzo niesamowity jest ten duet.

Dodatkowo ich zalety podkreślały nasze (moje i mojego mężczyzny) rozmowy z zespołem. Poszliśmy po koncercie za 'kulisy' po autografy na pamiątkę, z racji tego, że nie było papierowych biletów, które mogłabym przywiesić do swojej kolekcji, a rozmawialiśmy w sumie 2h. były to rozmowy o wszystkim i o niczym i bez gadania jest to najlepsze określenie (poczynając od muzyki, przez emocje, książki, filmy, festiwale i dużo innych różnych dziwnych rzeczy). prócz autografów dostaliśmy również promo, na której zawarty jest m.in. występ u kuby wojewódzkiego, teledysk promujący najnowszą płytę (pt. 'one more day', której niektóre piosenki również są na sprezentowanym nam promo).
A teraz kilka zdjęć:


* Finally I have a moment to write something concrete and to give it more time. so everything went my way, even though the whole week was crazy mega and giant swing.As you will read and zdążyliście note, I got a cat, it's called fred Ferdinand and most beloved pets on the ground. also the case with my vision became clear, a brilliant concert on Saturday (LETTERS FROM SILENCE) and placed in a school.! :)although fourth grade receive a certificate in hand until Friday, that would be the official technical school graduate and printing - Administration.Returning now to the concert (which I wanted most to say) was probably the best concert of my life.!it was not large, or a gigantic scale, but had in him what they are missing the more - 'homely' atmosphere, the mutual proximity of artists and the awareness that we are here for each other each other, because we love this music.to bring you some of his vision, tell how it looked.when the team went, there was some confusion, he was calm and everything surrounding the 'harmony'. suddenly everyone sat down on the ground, it was comparable to the garage gig buddies, or posiadówy nook, as well as on the other hand a return to childhood and listening in a circle of interesting and intriguing stories. minodze scene (for those who do not know), it is too high, because it goes against the knee and perhaps it has created such a closeness with the artists ... additional advantage is that there are only two boys and 'connected' together with several guitars make unearthly things. simplicity on the one hand, but on the other its opposite. eye contact (mostly vocal) with each of the listeners, the moreclimate and emphasized the uniqueness of the concert.it is impossible to describe accurately all impressions, but I hope that after this post we will go to a concert and see for yourself how amazing this duo.In addition, they emphasized the benefits of our (my and my man) interviews with the band. We went after the concert for the 'backstage' at the autograph as a souvenir, because of the fact that there was no paper tickets that I could fasten to your collection, and we talked a total of 2 hours. they were talking about everything and nothing and no talking is the best term (from the music, the emotions, books, movies, festivals and many other various strange things). but also got autographs promo, which included, among others, performance with Winfrey, video promoting the latest album (pt. 'One More Day', where some songs are also on sprezentowanym us promo).And now some pictures:






chciałam dodać filmik, który nakręciliśmy telefonem (który o dziwo był świetnej jakości), ale niestety nie mogę znaleźć kabla od telefonu, więc podeślę wam kilka linków z youtube:


* I wanted to add a video that we shot phone (which was surprisingly excellent quality), but unfortunately I can not find the cable from the phone, so podeślę you some links from youtube:





czwartek, 19 kwietnia 2012

mam tyle najróżniejszych rzeczy w głowie, o których chciałabym wam powiedzieć, ale nie chcę zapeszać, więc musicie do końca tygodnia obejść się smakiem... :)

jedyne, co mogę wam powiedzieć, to to, że nie muszę jednak nosić okularów. najlepsze jest to, że poinformował mnie o tym dopiero trzeci z rzędu lekarz.
pierwsze badanie miałam w NFZ, które polegało na przeczytaniu dwóch rzędów cyferek i uświadomieniu mnie, że zmyślam z wadą wzroku (koszt: wieki spędzone w kolejkach)

drugie, 'specjalistyczne' u optyka: wada +0,25 = nadwzroczność i konieczne okulary, wymieniane co 2 miesiące + każdorazowo badanie (koszt: jedno badanie 150 zł, okulary ok 300 zł, wymiana szkieł ok 200 zł - dobrze, że nie kupiłam okularów)

ostatecznie udałam się na badanie okulistyczne, gdzie poprzednicy p. doktora zostali nieziemsko wyśmiani, bo są oni zdeklarowanymi, przez wielu poprzednich pacjentów, naciągaczami (mają procent od sprzedanych okularów). okazało się, że mam wyłącznie wysuszone oczy, przez co łzawią i obraz jest rozmazany. leczenie: 30 dni (koszt: badanie 100zł, leki 80 zł)

tak więc, jeśli nosicie okulary przy małej wadzie wzroku, bądź macie jakieś wątpliwości, co do jego ostrości, radzę udać się do prywatnego, specjalistycznego gabinetu okulistycznego. zaoszczędzicie tylko czas i pieniądze, bo być może okaże się, że wada z którą macie problem jest tylko drobnostką :)



* I have so many different things in my head, which I would like to tell you, but I do not want to give away, so you have to work around the end of the week, the taste ... :)


the only thing I can tell you is that I must not wear glasses. The best part is that informed me about it until the third consecutive year a doctor.

I was the first study in the NFZ, which consisted of two rows of numbers reading and awareness of me with a sense of visual defect (cost: a long time spent in queues)

Second, the 'specialist' in optics: defect = 0.25 hyperopia and need glasses, replaced every two months in each case study  
(cost: one study 150 PLN, glasses about 300 PLN, replacement lenses about 200 PLN - well, that have not bought glasses)

finally I went to an eye examination, where the predecessors of Mr. Doctor were unearthly ridiculed because they are dedicated, through a number of previous patients, fakes (they have sold a percentage of the glasses). it turned out that I only dry eyes, tearing, and thus the image is blurred. treatment: 30 days  
(cost: test 100 PLN, drugs 80 PLN)



So, if you wear glasses with a small defect of sight, or you have any doubts as to its focus, I suggest go to a private specialist ophthalmic surgery. only save time and money, as you may find that the defect you have a problem with a little thing :)
tymczasem kolejny z ostatnich outfitów :) /
this time last outfit :)  




koszulka mustache / t-shirt mustache: dżul.design.
bluza / blouse: sh
koszula / shirt: sh
legginsy / leggins: ebay (być może niedługo do nabycia u mnie, wstępne zamówienia można już składać / mayby soon be available with me, pre-orders can now be submitted)
trampki / sneakers: adidas originals
okulary / sunglasses: h&m 

środa, 18 kwietnia 2012

ten tydzień, w przeciwieństwie do poprzedniego jest cudowny. dużo się zmieniło i być może dużo się zmieni. byleby wszystko szło po mojej myśli... dodatkowo szykuje się świetny projekt z moim udziałem, ale jak na razie nic nie zdradzam, żeby nie zapeszyć :)
tymczasem przedstawiam wam ostatni outfit.



* This week, in contrast to the previous is wonderful. a lot has changed, and perhaps much will change. if only everything was going my way ... also preparing a great project to my participation, but as yet I don't tell you anything :) 
Meanwhile, I present to you the last outfit.




czwartek, 29 grudnia 2011

przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale wiecie jak to jest w święta... dzisiaj postaram się dodać zdjęcie chociażby jednego z moich wykonów.
dostałam na święta manekina i sztalugę, więc myślę, że teraz wszystko będzie szło pełną parą i nie będę musiała już szyć na kolanie, czy malować na szafie.^^
teraz prezentuję wam projekty butów, które robiłam podczas nudnych lekcji. co sądzicie, zaryzykowałybyście zakładając takie buty.?

*sorry to be so long silent, but you know how it is on holidays ... Today I will try to add a photo of even one of my projects.
I got for Christmas dummy and easel, so I think that now everything will go full steam ahead and I will not longer have to sew on knee, or paint on the cabinet. ^ ^
Now I present you the designs of shoes, which I did during boring lessons. What do you think about these shoes.?




niedziela, 4 grudnia 2011

dzisiaj trochę inspo.: